Niedomówienia

Ten pełen niedomówień i niekonsekwencji — połowicz­ny, gdyż zawierający wiele różnorodnych zastrzeżeń — program (np. uspołecznienie środków produkcji bez od­szkodowania dopuszczalne jest tylko w wyjątkowych przy­padkach) ułatwił w pewnym sensie sytuację katolickiej lewicy społecznej i intelektualnej, która bardziej lub mniej aktywnie działa w wielu krajach świata. Szczególnym przykładem może być tu lewica katolicka w niektórych krajach Ameryki Południowej, głównie w Kolumbii, Peru, Brazylii.

Pewne kręgi duchowieństwa w Ameryce Połud­niowej, zwłaszcza duchowieństwa niższego, tak interpre­tują ostatnie dokumenty kościoła, aby uzasadnić potrzebę radykalnych przemian społecznych w swych krajach. Co­raz częściej słyszy się tam w wypowiedziach duchownych, że katolicy mogą i powinni współpracować z komunistami w walce o reformę rolną i zniesienie przywilejów klas posiadających, że komunizm nie jest wrogiem tych kra­jów, gdyż podejmuje on szlachetne hasło walki o ekono­miczną i polityczną niezależność, że właśnie w tych kra­jach natychmiast powinny być przeprowadzone reformy społeczne. Znane są przypadki bezpośredniego i aktywne­go udziału duchownych katolickich (jak np. Camillo Torres z Kolumbii) w walkach partyzanckich, które częstokroć toczą się pod hasłami wyjętymi z encyklik społecznych ostatnich papieży.

Konkretna, historyczna analiza ideologiczno-politycznej działalności oficjalnego kościoła prowadzi m.in. do wnio­sku, że programowy antykomunizm hierarchii katolickiej uwarunkowany był racjami, które nie miały nic wspólne­go z wiarą religijną. Na gruncie rzekomo niezmiennej dog­matyki katolickiej można bowiem uświęcić lub potępić dowolny ustrój społeczny. Już K. Marks zauważył, że spo­łeczne zasady chrześcijaństwa, za pomocą których gloryfi­kowano niewolnictwo i feudalizm, dają się też w razie potrzeby nagiąć do obrony uciemiężenia proletariatu.

Przywódcy polityczni partii marksistowskich z uwagą śledzą kierunek ewolucji ideologiczno-politycznej doktry­ny katolicyzmu. Stoją oni na stanowisku, że zawarte w encyklikach ostatnich papieży poglądy na sprawy społecz­ne świadczą o przynajmniej częściowej akceptacji idei głoszonych przez siły postępu na świecie. Encykliki zawie­rają wprawdzie wiele tez, z którymi trudno byłoby nam się zgodzić, lecz wyraźnie świadczą o pewnych korzyst­nych zmianach zachodzących w łonie kościoła katolic­kiego.

W najwyższych kołach kościelnych dojrzewa powoli zro­zumienie zmian zachodzących w świecie współczesnym, a. co za tym idzie, zrozumienie konieczności dostosowania się do tych zmian i porzucenia haseł wojującego antykomunizmu. W tej sytuacji należałoby oczekiwać, że i kie­rownictwo kościoła katolickiego w Polsce również zrozu­mie tę konieczność.